|
Wywiad z
Nealem Donaldem Walschem przeprowadzony przez Aleksandrę Kacprzak w
czerwcu 2002 roku w Moskwie, zamieszczony w miesięczniku Czwarty Wymiar
nr 10/2002.
"Wyobraźcie
sobie, że Bóg przemawia do Was. Zadajecie Mu pytania, a On jak
najbardziej realnie daje Wam odpowiedzi. To właśnie przydarzyło się
Nealowi Walschowi."
Po latach frustracji i niepowodzeń, będąc bez pracy i
pieniędzy, pełen wewnętrznego buntu i złości na cały świat Neale
zaczął zadawać pytania kierując je wprost do Boga i….. Bóg mu
odpowiedział! Na podstawowe pytania, które każdemu rodzą się w myśli,
dostawał jasne i zrozumiałe odpowiedzi, w których czuje się moc
prawdy. I tak powstała książka Rozmowy
z Bogiem. Pierwsze wydanie rozeszło się w nakładzie 100 tys.
egzemplarzy bardzo krótkim czasie, co wydaje się być
nieprawdopodobne, a że książka nieznanego autora stała się
bestsellerem „New York Timesa” – to już fenomen.
Trylogia Rozmowy
z Bogiem porusza ogrom zagadnień, od naprawy naszej kondycji
finansowej do istoty ostatecznej rzeczywistości, poprzez problemy w
naszych związkach, miłość erotyczną, wychowywanie dzieci, zdrowie i
politykę do duchowości i religii. Od obyczajów i zachowań do fizyki,
pojęcia czasu i życia w wysoko rozwiniętych społecznościach
kosmosu. Pytania i odpowiedzi jednak wciąż napływały i tak powstało
kilka następnych książek, ostatnia wydana w Polsce to Chwile
Łaski.
Neale wraz z żoną Nancy i mistrzynią Dahnhak – Young Hee
– podróżują po całym świecie, aby pomóc ludziom zrozumieć
wiedzę i wykorzystać ją w praktyce.
______________________________
- Dzień Dobry Neale. Czy poświęciłbyś kilka
chwil dla czytelników Czwartego Wymiaru?
- Ależ tak – oczywiście, ale proszę
Cię usiądź i poczekaj sekundę.
[ Neale coś zapisał w swoim notesie, gdy skończył odezwałam
się]
- Mam wrażenie, że właśnie byłam świadkiem
czegoś wyjątkowego. Co zapisałeś?
- Tak trafiłaś na pierwsze zdania nowej
książki. Już od jakiegoś czasu wiedziałem, że ta chwila wkrótce
nadejdzie i nadeszła właśnie teraz.
- Czy to znaczy, że przekazy, które otrzymujesz,
czy raczej rozmowa, jaką prowadzisz ze swoim jak Go nazywasz –
najlepszym przyjacielem Bogiem – może odbywać się gdziekolwiek
i kiedykolwiek?
- Tak jak widziałaś. Nie mamy ustalonych dni
ani godzin, czasami budzę się w nocy i nie mam wyjścia – piszę.
Często mamy długie przerwy, nawet kilkumiesięczne, a bywa, że piszę
całymi dniami.
- Czyli oznacza to, że poddajesz się
natchnieniu, temu tu i teraz i zapisujesz to w tej chwili?
- Sama widzisz, jak to się często dzieje.
Dostajemy odpowiedzi, zanim sformułujemy pytanie. Trzeba tylko być
czujnym.
- Czytając Twoje książki, podobnie jak miliony
ludzi na świecie, byłam bardzo poruszona i pełna energii do
wprowadzania zmian w swoim życiu. Czy miałeś podobne odczucia, kiedy
zaczął się Twój swoisty dialog z Bogiem? Czy Twoje życie uległo
zmianie i kiedy postanowiłeś, że powstanie z tego książka?
- Początek był trudny. Po trzech miesiącach
silnej depresji byłem zdesperowany i całą swoją wewnętrzną mocą
chciałem zrozumieć, co się ze mną dzieje i dlaczego. Jaki błąd
popełniłem w życiu i czego właściwie Bóg chce ode mnie?
Wtedy właśnie usłyszałem głos, taki „głos bez głosu”,
który zapytał: „Czy naprawdę chcesz to wszystko wiedzieć?”
I tak pytania i odpowiedzi zaczęły wypełniać mój umysł. Byłem tym
bardzo zaskoczony, ale zacząłem robić notatki. Po pierwszej rozmowie
poczułem się dużo lepiej – jak cudownie uzdrowiony. Złość i
rozżalenie ustąpiły uczuciu spokoju i spełnienia. Nie było moim
zamysłem, aby napisać książkę. Moje kontakty z Bogiem traktowałem
bardzo osobiście. To ja potrzebowałem odpowiedzi na moje pytania i to
ja chciałem zrozumieć i zmienić swoje życie. Była to swego rodzaju
terapia, po której inaczej spojrzałem na wszystko, co mi się do tej
pory przydarzyło i z otwartością przyjmowałem to co zaczęło się
wydarzać. Krok po kroku zmieniały się moje relacje z ludźmi, a nawet
moja kondycja finansowa uległa poprawie. Mniej więcej połowie
pierwszego tomu Rozmów
z Bogiem pojawiła się myśl, że na całym świecie miliony
ludzi ma podobne problemy i dylematy, więc powinienem podzielić się z
innymi tym, czym obdarzył mnie Bóg.
- Skąd pewność, że głos, który słyszysz
pochodzi od Boga i że źródłem tej głębokiej wiedzy jest sam Bóg?
- Nie mam takiej pewności. To moje doświadczenie.
Jeśli ktoś twierdzi, że wie, skąd przychodzą do niego przekazy, to
zaczyna być niebezpiecznie. Każdy wielki artysta czy naukowiec może
powiedzieć, że zainspirował go Bóg, ale pewności nigdy się nie ma.
Twoje pytanie porusza głębszy problem, a mianowicie co jest najwyższych
ludzkich myśli? Ja wierzę, że to Bóg, ale pewności oczywiście nie
mam.
- Często powtarzasz, że Bóg przemawia też do każdego
z nas. Ale jak rozpoznać, które słowa pochodzą od Niego, a które
zwodzą nas i prowadzą na manowce? Czy mógłbyś w kilku zdaniach określić,
co w Twoich książkach jest głównym przesłaniem, najważniejszą myślą,
tym co ma dokonać w nas przemiany, co najbardziej dotyka prawdy?
- Wszyscy jesteśmy jednym! Wszyscy jesteśmy
tym samym. Wszyscy jesteśmy częścią tej samej istoty. Gdy rzeczywiście
to pojmiemy, zaczniemy stwarzać inny świat. Obecnie wszystkie problemy
i wyzwania stojące przed ludzkością obracają się właśnie wokół
niezrozumienia tej podstawowej zasady „wszystko co istnieje jest
jednym”. Dopóki będziemy myśleć, że jesteśmy rozdzieleni ze
sobą i całym stworzeniem, istnieć będzie przemoc, chęć dominacji,
despotyzm i wszystko, co się z tym wiąże. A jeśli zrozumiemy, że
jesteśmy jednością, zmienią się diametralnie wszystkie nasze doświadczenia.
W Rozmowach
z Bogiem można też znaleźć wiele wskazówek dotyczących
naszego codziennego życia. Większość z nich jest bardzo zasadnicza.
„Bóg” przekonuje, aby nie palić, dbać o ciało, pozbyć
się gniewu, spojrzeć na innych z miłością. Czy Ty żyjesz zgodnie z
tym przesłaniem?
- Och, nie mam w tym zbyt wielu sukcesów,
ale bardzo się staram. Gdybym był tak idealny, skończyłyby się
przekazy, przecież wszystko co pisze jest tez przeznaczone dla mnie.
- Jak Bóg widzi przyszłość naszej cywilizacji?
- Gdyby Bóg powiedział mi coś na ten
temat, oznaczałoby to, że nasza przyszłość jest już
zdeterminowana, że wszystko jest ustalone i Bóg zdecydował co z nami
będzie. A przecież Bóg nie zarządza, nie rozkazuje, i nie
postanawia. To my decydujemy i właśnie jesteśmy trakcie aktu
stworzenia.
- Co myślisz o naturalnym uzdrawianiu. Czy mamy do
tego prawo?
- całe życie jest energią. Są ludzie,
którzy intuicyjnie czują jak się nią posługiwać i sterować jej
przepływem. Efektem ich pracy jest właśnie uzdrowienie……
- Dziękuję
za rozmowę i do zobaczenia w Polsce.
Powrót
do góry
Steve's
free web templates
|